poniedziałek, 30 grudnia 2013

Aniołki z masy solnej - Aniołek z masy solnej o imieniu "Amelia"

Witajcie:-) Dzisiaj pokażę Wam aniołka w wiosennej sukience i kwiatuszku obsypanym brokatem. Aniołek z utęsknieniem wypatruje wiosny;-) Na sukience pojawiły się złote detale. Kwiatek to oczywiście piękna hortensja, tym razem w otoczeniu różanych listków. Niby niepozorny aniołek, ale dołącza do moich ulubionych. Ma w sobie coś sympatycznego, co sprawia, że uśmiecham się za każdym razem, gdy na niego spojrzę:-)
aniołek z masy solnej, anioł z masy solnej, masa solna, figurka z masy solnej, aniołek z wiszącymi nóżkami, aniołek z doczepionymi włosami, salt dough
Aniołki z masy solnej
























Amelka to aniołek o orzechowych oczach i włoskach zrobionych z pakuł. Na listkach i kwiatku pojawiły się drobinki brokatu. Nie za wiele, żeby nie przesadzić, a tylko zaakcentować całość:-) Pięknie mieni się w słońcu i sztucznym świetle. Oczywiście obowiązkowe oszronienia;-)
aniołek z masy solnej, anioł z masy solnej, masa solna, figurka z masy solnej, aniołek z wiszącymi nóżkami, aniołek z doczepionymi włosami, salt dough
Aniołek Anioły z masy solnej
























A żeby jeszcze bardziej wiosennie się zrobiło, pokażę Wam mój niedawny zakup. Oto piękna Kalanchoe z amarantowymi kwiatkami. Uwielbiam rośliny i otaczam się nimi z każdej strony. Praktycznie mój dom już od dawna przypomina kwiaciarnię;-) Bardzo lubię rośliny z ozdobnymi liśćmi. Kwitnące egzemplarze to u mnie wyjątek. Widząc jednak tak piękny kolor, gdy dookoła szarość nieprzenikniona, po prostu musiałam kupić sobie kolejnego zielonego lokatora, dokładniej zielono-różowego;-) Ta niewielka roślinka potrafi zdziałać cuda. Wnosi tyle pozytywnej energii dookoła, że samo patrzenie na nią poprawia humor. Kolor jest bajeczny, a kwiatek cudownie wpasował się w "zieleniec" na oknie. Ten róż fantastycznie kontrastuje z wszelkimi odcieniami zieleni, które postawiłam na kuchennym parapecie:-) Zamiast tabletek na zimową depresję- kupcie sobie taką kolorową roślinkę. Ma przedłużone działanie i nie wywołuje skutków ubocznych. Nie trzeba konsultować się z lekarzem ani z farmaceutą;-) dodam też, że nie grozi jej przedawkowanie:-) Można oglądać i oglądać:-)
stara pracownia, kalanchoe, rośliny pokojowe
























Tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy wpis. Mam nadzieję, że udało mi się podarować Wam chociaż maleńki skrawek wiosennej aury;-) Miłego dnia!:-)

17 komentarzy:

  1. Prześliczna pozdrawiam cieplutko Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniołek jak zawsze jest wspaniały :) Te oczyska są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny jest. Nie dziwię się, że wypatruje wiosny, sam wygląda bardzo wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A Ty Agusia pracuś jesteś :) Aniołek przesympatyczny i u mnie też wywołał uśmiech. Oczka urzekające. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz tam u Ani że nie wiesz Aguniu czy się doczekasz swoich bobinek bo brak ci czasu ja ci tu tyle razy podpowiadam różnymi zakrętami - oj doczekasz się doczekasz ja ci zrobię bo za niedługo zas musze wpaść w trans ich wykonywania - nie narzucam się ale jak pomyślimy to sie dogadamy co ty na to ? a aniołek sliczny jak zwykle pa buziaki slę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) Oj Marii Ty taki mój mały aniołek jesteś;-) Oczywiście nadal podtrzymuję zdanie, że "możemy się dogadać";-) Moje koronki i tasiemki wstyd przyznać, ale ostatnio kłębią się w nieładzie po prostu wrzucone do pudełka. Wcześniej miałam porządek, ale z okazji świąt nabałaganiłam w drobiazgach i czekam aż samo się poukłada;-)

      Usuń
  6. Trzy, dwa, jeden, głośno liczmy,
    już końcówka naszych zdarzeń,
    pozostaje nam wspominać,
    co staruszek przyniósł w darze.
    Czy, ten rok był dobry dla nas?
    Czy, łaskawy los nam sprzyjał?
    Czy, przyjaciół mamy nowych?
    Czy, zakwitła miłość czyja?
    Nie żałujmy chwil minionych,
    odpłynęły, gdzieś w nieznane,
    chodzić trzeba i pod górkę,
    brać musimy, co nam dane.
    Jaki, będzie ten co przyjdzie?
    Niesie dary w worku na dnie,
    marzeń morze, życzeń krocie,
    niech się spełnią, kto ich pragnie.
    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

    OdpowiedzUsuń
  7. Belíssimo trabalho encerrando 2013 com chave de ouro....desejo-lhe que 2014 tenhas muitas inspirações com a tua marca registrada, carinho e ternura em cada detalhe.
    Feliz ano novo!!
    beijos
    Joelma

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle kolejny piękny aniołeczek. Już się nie mogę doczekać kiedy sama zacznę robić wiosenne prace. Na razie odpoczywam po świątecznych zmaganiach z masą solną. Buziaczki =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle śliczny :) Może to dziecinne skojarzenie ale ma oczki jak dobre wampiry ze Zmierzchu :) W kolorze płynnego złota :) Przynajmniej takie było moje pierwsze skojarzenie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dośćże aniołki to mistrzostwo, to jeszcze tak pięknie je na zdjęciach prezentujesz że można patrzeć i patrzeć i wzdychać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas iście wiosennie , mam w tym samym kolorze prymulki kwitnące w gródku :)

    Aniołek jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Amelka cudna, kwiaty od razu poprawiają humor. Szczęśliwego NOWEGO ROKU i udanego Sylwestra, Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przekochany ten Twój aniołeczek :) ja również tęsknie za wiosną... i choć właściwie zimy jeszcze nie było to mam nadzieję, że nie dotrze do nas ;)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie wieje od niego optymizmem śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie Twoje aniołki dają radość i emanują ciepłem. A co do kwiatów - zgadzam się. Pozdrawiam serdecznie. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  16. cudo :) Ale mi się jeszcze bardziej podobają twoje zdjęcia, są śliczne, doświetlone!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za każde pozostawione tutaj słowo:-)