Witajcie:-) Dalej jestem w temacie aniołków z masy solnej, o których na jakiś czas zapomniałam. Oto drugi z przedstawicieli gatunku "przykrytego woalem niepamięci";-) Aniołek jako ozdobę dostał złotą kokardę z "brokatowej", no przynajmniej pobłyskującej tasiemki. Do kokardki i kwiatka na dole dokleiłam dodatkowo kryształek-cyrkonię. Tym razem kwiaty i listki nieco pocieniowane, aby praca zważywszy na budyniowy kolor nie stała się po prostu mdła;-) Włoski doczepione ze sznureczka. Oto aniołek:
![]() |
Aniołek z masy solnej |
Mam nadzieję, że aniołek się Wam spodoba. Osobiście bardzo go lubię. Miłej niedzieli:-)
Zapraszam na www.masa-solna.pl
Zapraszam na www.masa-solna.pl
Agnieszko on jest przecudny!!Jakie ma fajne zalotne spojrzenie;)
OdpowiedzUsuńCzy Ty wiesz,że ja dopiero ze zdjęć kiermaszowych wiem,że te aniołki są sporych rozmiarów;)
Zawsze mi się wydawało,że to takie drobne ozdóbki.
Miłej niedzieli Ci życzę.
Moje aniołki mają zwykle około 20 cm. Na kiermaszu miałam wiele cegiełek więc może stad wrażenia;-) tylko ostatnie,te długie aniołki mają około 30cm długości,ale tylko 10cm szerokości. Raczej robię drobniejsze od blogowych koleżanek;-)
UsuńAniołek ze zdjęcia ma 15cm ;-)
UsuńJest przeuroczy:) Nie wolno tak pięknych rzeczy chować przed światem:)
OdpowiedzUsuńTaki zalotny ten aniołek:) Fajne są takie sznureczkowe włosy. Bardzo mi się podoba kolorystycznie:)
OdpowiedzUsuńPo prostu cudowne,aż brakuje słów,pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńJest świetny:)
OdpowiedzUsuń