Znana serwetka w nowej odsłonie;-) Dzisiaj butelka z ciemnoczerwonego szkła zaadoptowana na wazonik. Ozdobiona została crackiem jednoskładnikowym, aby odsłonić piękny, oryginalny kolor buteleczki. Do kompletu z wazonikiem powstaje zegar i kilka drobiazgów, które mają stworzyć "mini kolekcję". Wszystko po to, by ozdobić już niedługo działkę moich rodziców. Gdy tylko robi się ciepło, spędzamy tam z mężem bardzo dużo czasu. Uwielbiam zapakować tonę pudełek, pudełeczek i innych niezbędnych rzeczy, by potem móc rozsiąść się na werandzie i tworzyć w blasku słonecznych promieni przedzierających się przez kaskadę winogronowych liści;-) Najczęściej tworzę wtedy biżuterię.
Przedstawiam więc pierwszy element kwiatowej kolekcji: Wazonik z butelki
Motyw różany- nie mogło być inaczej. Moja Mama kocha róże (czyżbym odziedziczyłam po niej taki gen?;-) ) Na działce rośnie ich kilkadziesiąt. Niektóre z nich mają swoje imiona-i tak na przykład jest róża nosząca imię mojego Taty, są imienniczki moich Bratanic, etc ;-) "Stanisława wielkokwiatowa" czyż nie brzmi to dumnie?;-) Swoją drogą ciekawe dlaczego Stasiu został przekształcony w damski odpowiednik, muszę się dopytać Mamy;-)
Tu jeszcze jedno ujęcie z bliska. Już widzę jak wazonik wdzięcznie prezentuje się na haftowanej serwecie:-)
Dziś ciąg dalszy pracy nad działkowym zestawem;-) Niedługo "otwarcie sezonu", chociaż za oknem wciąż śnieg. Kurczowo trzymam się nadziei, że to już ostatnia odsłona zimy i w końcu nadejdzie upragniona wiosna! W końcu za kilka dni będzie można zanucić sobie już całkiem oficjalnie "Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty..." :-) Miłego dnia Kochani !






