czwartek, 2 października 2014

Czekają na malowanie... czyli kilka aniołków z masy solnej w wersji "surowej";-)

Witajcie:-) Dzisiaj trzy z całej gromadki aniołków z masy solnej, które powstały ostatnio. Uzbierało się ich trochę, więc najwyższa pora zabrać się za ozdabianie:-)
A tutaj mała "zajawka" tego co udało mi się stworzyć;-) Jeden aniołek będzie miał doczepione włoski, drugi i trzeci jak widać;-)
salt dough, salt dough craft, ozdoby z masy solnej, figurki z masy solnej
Aniołki z masy solnej czekające na pomalowanie:-)
























Jak widać zastosowałam tu moje nowe "pracoumilacze";-) Wymarzony pas hortensji, nowe wykrawacze listkowe, matę strukturalną, etc. Jestem bardzo zadowolona z tych zakupów. Nie wszystko jeszcze przetestowałam z moich nowości, ale to co dałam radę sprawdziło się fantastycznie:-)
Środkowy aniołek będzie miał doczepiony szklany kaboszon. Ma też nieco zmodyfikowane skrzydełka. Dostał dodatkowe "wcięcia" w piórkach, ale dokładniej będzie można to zobaczyć jak już będzie pomalowany:-)
A z ciekawostek- wczoraj zrobiłam sobie "talerz-lampion" z masy solnej wyglądający jak liść kapusty;-) Marzy mi się praca z ceramiką, ale póki co realizuję się w masie solnej i nie chciało mi się dłużej czekać. Skoro robiłam na obiad wegetariańskie oczywiście gołąbki, to specjalnie odłożyłam sobie piękne zewnętrze liście kapusty włoskiej, by właśnie zrobić sobie takie coś;-) Jest właśnie w trakcie malowania:-) Może jutro Wam go tu zaprezentuję, wyszedł całkiem ciekawie:-)
Zapraszam na www.masa-solna.pl

18 komentarzy:

  1. ach,,,już wyglądają obłędnie a po pomalowaniu ....
    jej Aguś ile razy mogę u Ciebie tracić serce?
    ale wiesz co-to bardzo miłe tak z rana oglądać takie cuda!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) to tak jak ja zerkając rano na Twoje wiersze;-)

      Usuń
  2. od samego rana takie wspaniałości :* cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że te wzorki są świetne. Zdecydowanie zakup takich pracoumilaczy był trafny. Też marzy mi się liściasty talerz z ceramiki, tym bardziej jestem ciekawa jak będzie wyglądać twoje dzieło;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne efekty wykrawaczy, tylko trochę więcej roboty przy malowaniu :-) ale warto. Podoba mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mam mnóstwo detali do malowania. Taki mam styl;-)

      Usuń
    2. Podoba mi się Twój styl, dlatego tu zaglądam :-) i absolutnie go nie zmieniaj ;-)

      Usuń
  5. Śliczne choć jeszcze surowe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne, nawet niepomalowane mają w sobie to coś , no i monotematycznie ,.... ach te skrzydła

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje anioły nawet jeśli nie są pomalowane wyglądają ślicznie. Ale detale dodają im uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. One niepomalowane wyglądają bajecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle będą przepiękne. Wpatrywałam się , aby wybrać najładniejszego ale nie udało się bo wszystkie są cudne !!!! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Surowe a piękne , dodam tylko że rudzielec bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie są pomalowane a już takie boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anioły piękne i w takiej wersji!!! ja powoli zaczynam pracę z gliną i muszę powiedzieć, że zupełnie inaczej się z nia pracuje niż z masą solną :) ale bardzo fajnie. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo się marzy praca z gliną. Na razie temat póki co się oddalił, ale wierzę że w końcu marzenia się spełnią:-)

      Usuń
  13. Teraz wyglądają cudnie a jak je dokończysz? ulalala :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mają w sobie cudny potencjał. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za każde pozostawione tutaj słowo:-)