sobota, 16 sierpnia 2014

Skoro za oknami szaro, to będzie dziś i szary aniołek;-)

Witajcie:-) Pogoda nie rozpieszcza. Chyba zaczyna przygotowywać człowieka na nadchodzącą jesień. I tu nasuwa się moje pytanie- dlaczego?! Ja jeszcze nie naładowałam baterii, nie nacieszyłam się słońcem, zielenią, błękitnym niebem, a tu co? Koniec? Dni coraz krótsze, ranki i wieczory chłodniejsze i ta przytłaczająca świadomość, że lato ma się bliżej końcowi...
Dopasowując się do zaokiennej szarości, pokażę Wam dzisiaj szarego aniołka;-)
anioł z masy solnej, anioły z masy solnej, figurki z masy solnej, salt dough angels
Aniołek z masy solnej
Aniołek maksymalnie prosty, praktycznie bez dodatków. Jedynym akcentem jest czerwone serduszko, które miało ożywić całość i nadać mu nieco charakteru. Odstępstwem od normy są blond włosy;-) Jak wspominałam w jednym z poprzednich postów, kilka aniołków ostało się jasnowłosych;-) Mówiąc kilka mam na myśli dwie, trzy sztuki;-) Za to pojawiły się też rudzielce, ale i tak nic nie zmieni mojego nastawienia do najbardziej ulubionych anielskich włosów w ciemnym kolorze;-) Zdradzę Wam też "tajemnicę", że kupiłam ostatnio "nowe przydasie", które mam zamiar przyczepić do kilku aniołków by pełniły rolę fryzury, co to takiego okaże się za kilka dni;-) 
Odnośnie sprzątania mojej artystycznej przestrzeni, to powiem Wam, że totalnie się przeliczyłam. Mąż śmieje się ze mnie do teraz, po stwierdzeniu, że "za dwie godzinki będę miała wszystko ogarnięte";-) No faktycznie zajęło mi to dwie godzinki...między innymi;-) Kiedy wieczorem skończyłam tą nierówną walkę naszła mnie refleksja- jakim cudem zajęło mi to tyle czasu? ;-) Potem druga, że na jakiś czas, zdecydowanie dłuższy czas, nie planuję niczego przeorganizowywać;-) Jednak z efektu jestem zadowolona. Wszystko ma swoje miejsce, przestrzeń się jakby zwiększyła, doświetliła co nieco, jest nieźle;-) Ubolewam jedynie nad faktem, że musiałam pozbyć się z tego miejsca większości moich ukochanych roślin. Przestawiając biurko do pracy, ustawiłam je w możliwie najbardziej oświetlonym miejscu, a tam właśnie stał cały mój gąszcz;-) Takim to oto sposobem zielenina trafiła w różnych częściach do innych pomieszczeń i jest w fazie adaptacji;-) Trudno, musi się poświęcić;-) Dzisiaj pierwszy raz będę pracować w "nowym" miejscu. Mam masę aniołków do zapakowania na jutrzejszy kiermasz. Szkoda, że zaplanowali go tylko na jeden dzień, bo odbywa się tam impreza przez dwa. Cegiełki spakowałam wczoraj wieczorem, dzisiaj zapakuję moje cegiełki i jutro ruszamy z nadzieją na znalezienie im wielu nowych domów. Jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękujemy! Odnośnie naszej kochanej Księżniczki Wiki, to czuje się dobrze, jest wesoła, grzeczna i cieszy się pobytem w domu. Do następnego pobytu w szpitalu (jeżeli nie będzie żadnych powikłań) ma dużo czasu. Przed następną chemią będzie miała rezonans i wtedy się okaże na ile skuteczna jest terapia. Ja wierzę, że stanie się cud i guza nie będzie już wcale! Daj Boże! Miłego dnia Kochani. Jeżeli ktoś będzie jutro w okolicy Ostromecka- serdecznie zapraszamy!:-)
Zapraszam na www.masa-solna.pl

25 komentarzy:

  1. Piękny anioł. A że prosty i bez zbędnych ozdobników , to w tym jego urok.
    Czasem mniej znaczy więcej. :)
    Zajrzałam przypadkiem i idę zwiedzać dalej...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam nieustannie kciuki za małego Aniołka.
    Ten w szarościach jest cudny, taki nostalgiczny.
    A co do porządków - człowiek się zawsze nastawia, że zejdzie mu się z tym w miarę prędko, a jak przychodzi co do czego, to nie wiadomo, kiedy dzień zleciał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pewnie dlatego że gdyby wiedział ile to zamie, to by sobie darował;-) Dziękuję w imieniu Wikusi:-)

      Usuń
  3. Prosty, ale jakże piękny w tej prostocie ! Bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten to dopiero mi się podoba! Genialny jest, ma swoj charakter :) A te blond włoski idealnie komponują się z szarością.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihi, porządki - przemeblowania... skąd ja to znam;) własnie czeka mnie kolejna taka "przygoda", widocznie nadal szukam optymalnego zorganizowania:))
    Ukochania dla Wiki!!:) Będzie dobrze:)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękny, z charakterem, nostalgiczny, troszkę jesienny z wielkim sercem:))

    OdpowiedzUsuń
  7. cudny ten anioł - czerwone serduszko przyciąga wzrok....

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniołek śliczny
    pozdrawiam i zdrówka dla Wiki

    OdpowiedzUsuń
  9. aniołek cudny, gratuluję posprzątania

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny aniołek:) Cieszę się, że wróciłaś do blogosfery:) Za Wiki trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny jest, serduszko piękne pasuję i dodaję uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniołkowi nawet w szarym do twarzy, serduszko pasuje idealnie. Trzymam kciuki za Twojego Aniołka i wyniki. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny!!! Ja bardzo lubię anioły w takim wydaniu :)
    Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  14. Chłód i deszcz wcale nie oznacza, że z latem już koniec :) Pomyśl, jak pięknie będzie cieszyć się jeszcze gorącym, wrześniowym słońcem - ono z pewnością zdąży naładować Twoje akumulatory przed nadejściem zimy :) Aniołek inny niż wszystkie, a czerwone serduszko to idealny do niego dodatek :) Za Wiczkę wciąż trzymam kciuki - oby rezonans wykazał, że wszystko co złe, zostało zwalczone :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię polską, złotą jesień, ale nie cierpię szarzyzny. Tego braku błękitnego nieba, wszystko jakby "wyprane" z kolorów, coś okropnego. Temperatur letnich upałów nie lubię, dla mnie może być chłodno, byleby zielono, błękitnie i słonecznie;-)

      Usuń
  15. Przejrzałam kilka postów z aniołkami i muszę przyznać, że te bez "twarzy" podobają mi się najbardziej. Może być blond, rudy czy jakikolwiek inny, ale jest delikatny i elegancki. Czyli idealnie w myśl, że im prościej tym lepiej :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego rodzaju aniołków żadna buźka by nie pasowała;-) Dlatego zostawiam bez;-)

      Usuń
  16. A ja się cieszę, że wreszcie skończyły się upały. Już mi stopiony mózg uszami wypływał;) Aniołeczek śliczny. Fajnie, że robisz im różne kolory włosów. Gratuluję ukończenia przemeblowania w pracowni;) Miło jest tak coś zmienić. Za zdrówko Wiki trzymam mocno kciuki:))) A na kiermaszu życzę Ci długiej kolejki klientów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za upałami nie przepadam, ale słońce jest mi potrzebne;-) Temperatura tak około 20 stopni i jestem szczęśliwa:-)

      Usuń
  17. Piękna! ja lubię szarości..a przydasie mam nadzieję, ze fajne upolowałaś!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie rzucająca się w oczy postać z dobrym serduchem... tak wygląda anioł... jest idealny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za każde pozostawione tutaj słowo:-)