wtorek, 26 sierpnia 2014

Nowy rodzaj aniołków z masy solnej "Kluseczki";-)

Witajcie:-) Dzisiaj pokażę Wam nowego przedstawiciela aniołków z masy solnej, a mianowicie "Kluseczkę". Dokładniej to aniołek zakwalifikował się do tego gatunku trochę na wyrost, bo "prawdziwe kluseczki" robię bardziej pękate z foremki "piernikowej baby", ale... doszłam do wniosku, że włożę do przysłowiowego worka ogólnie wszystkie z dużymi główkami i noskami z masy solnej. Chciałam poeksperymentować z aniołkami, które mają odciskane w masie buźki. Nie miałam w domu dużego spinacza (jakim cudem?), więc musiałam poszukać jakiejś alternatywy. Wsuwki też nie znalazłam odpowiedniej, więc wzięłam okrągły wykrawacz. Takie buźki pasują mi właśnie do zwartych, pękatych form;-) Dzisiaj więc trochę taka "pseudo Kluseczka", ale zawsze. Za kilka dni pokażę Wam te, które stały się wyznacznikiem serii;-) Oto anielska Kluseczka w sukience w kropeczki:
Anioł z masy solnej, z masy solnej, salt dough angel, ozdoby z masy solnej
Aniołek z masy solnej
Aniołek ma 15,5 cm długości. Jest nieco grubszy od moich "standardowych" aniołków. Oczka ma bardziej okrągłe i zdecydowanie większe. Duży okrągły nosek i dwie innowacje;-) Aniołek nie został pomalowany na buźce, rączkach i stópkach. Praktycznie zawsze maluję tam masę cielistą farbą, ale tu odstępstwo od reguły. Drugim odmiennym faktem są włoski barwione w masie. Czyli zafarbowałam masę solną na brązowo podczas formowania figurki. Osobiście praktycznie nigdy tego nie robię, bo nie lubię pracy z barwioną masą, tego że zmienia kolor, brudzi wszystko dookoła, etc. Jednak aniołki z ciemnymi włoskami lubię najbardziej, a malowania im włosków nie znoszę... chyba jednak drogą kompromisu będę korzystać z barwionej masy do włosków. Malowanie anielskich włosów zajmuje bardzo dużo czasu, gdy się chce z każdej możliwej strony dotrzeć pędzelkiem, a że fryzury różne, czasami jest to naprawdę kłopotliwe;-) Jednak na pokolorowanie masy na interesujący kolor schodzi dużo więcej farby niż na "standardowe" jej malowanie. Muszę sobie przemyśleć sprawę na spokojnie;-) 
Jak więc widzicie, nowy rodzaj aniołków zagościł na blogu. Nie pierwszy i nie ostatni. Lubię czasem urozmaicić sobie pracę. Są przez to aniołki lalkowe, długie eteryczne, a także kluseczkowate-pękate;-) Mam mnóstwo pomysłów, więc choć raz na jakiś czas muszę pokazać coś innego. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na temat "Kluseczek". Podobają się Wam aniołki w takim wydaniu?
Zapraszam na www.masa-solna.pl

23 komentarze:

  1. piękny ten kluseczkowy Aniołek :) i ten uśmiech od razu człowiekowi milej na duszy :) pozdrawiam ciepło Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  2. kluseczkowy podbuł moje serce

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna Kluseczka:) Bardzo mi się podobają jej oczęta:) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniołek jest cudny, bardzo mi się podoba, do tego te cudne oczęta!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kluseczka jest prześliczna :) zakochałam się w tych ogromnych oczach! Cudo :))
    Zgadzam się, co do malowania włosów aniołkom, dlatego przerzuciałam się na pakułowe kosmyki :) Ostatnio nawet chciałam zrobić jakąś fryzurkę z masy solnej, ale widać się odzwyczaiłam, bo nie dałam rady :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często doczepiam aniołkom włoski, głownie z pakuł i sznurków. Ostatnio nawet sobie kupiłam "mgiełkę" czyli takie kręcone metalowe niteczki, które wylądowały na aniołkach. Jeszcze ich tu nie pokazywałam, ale "co się odwlecze...";-) Lubię też te z masy solnej, ale właśnie ciemne, ale ich malowanie....mordęga;-)

      Usuń
  6. No inny ten aniołek,ale równie piękny jak te zgrabne i wysokie;)
    Mnie zachwycają oczy tych aniołków,masz niebywałe zdolności.

    OdpowiedzUsuń
  7. barwione włoski do mnie bardziej przemawiają... może spróbuj z pigmentami do farb akrylowych są o wiele bardziej skoncentrowane i cenowo powinno wyjść korzystniej.
    Aniołeczek piękny a szczególnie te oczęta <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja różnych barwników już próbowałam, z żadnych nie jestem zadowolona. Może za dużo wymagam;-)

      Usuń
    2. może temperatura piekarnika im nie sprzyja... Bardzo dobrze, że stawiasz wysoko poprzeczkę dzięki temu Twoje aniołki nie są byle jakie tylko wyjątkowe w soczystych kolorach :)

      Usuń
    3. Temperatura nie gra tu roli, bo one brudzą przed;-) Mi osobiście przeszkadza konieczność zmiany wałka na drugi, mycia wyciskacza do czosnku po każdym aniołku, myciu noża, etc, no i mycie rąk co sekundę, a i tak ewentualne okruszki mogą się zdarzyć w innym kolorze;-)

      Usuń
  8. Mi się ta klucha bardzo podoba:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest urocza :) , śliczne oczka , cała bardzo mi się podoba
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejciu jaki on uroczy =) Bardzo mi się podobają ta odmiana =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć. Taka to pozytywna "Klusencja";-)

      Usuń
  11. Kluseczka jest urocza a jej oczka po prostu obłęd :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysl. Chyba skorzystam bo rzeczywiście malowanie wlosow jest uciazliew. Dzieki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za każde pozostawione tutaj słowo:-)